Z cyklu mniej znane wyspy greckie…

Dziś o Cykladach… i nie chce pisać o popularnej Santorini czy ekskluzywnej Mykonos. Poznajcie mniej znane, ale nieziemsko piękne wyspy greckie z Archipelagu Cyklad: 

  • AMORGOS - najbardziej wysunięta na wschód wyspa z Archipelagu Cyklad. Popularna jedynie we Francji ze względu na słynny film z Jeanem Reno „Wielki Błękit”. Miejsce ciche nawet w sezonie, niezatłoczone i z szerokimi piaszczystymi plażami. Wyspa spokoju, kóz i pasterzy. Malutka, ma powierzchnię 127 km2.

 

  • SYROS - nie jest największa, ale bardzo ważna dla Greków, bo główny port i stolica wyspy jest jednocześnie stolicą dla całego archipelagu Cyklad. Wyspa oliwek, figowców i warzyw. Nad miastem dominują dwa wzgórza: wschodnie o nazwie Wrondado i zachodnie o nazwie Ano Siros. Tutaj możemy spotkać dwa światy religijne, dzielnicę prawosławną i ortodoksyjny grecki kościół. Mieszkańcy Syros w prawie równych częściach to wyznawcy prawosławia i katolicyzmu, co stanowi rzadkość w Grecji. Obie społeczności religijne żyją w zgodzie i wspólnie obchodzą Święta Wielkanocne. Syros to tylko 85 km2.

 

  •  PAROS - różowe okiennice i białe domki, nie przesadnie skomercjalizowana i jeszcze dziewicza, stwarza doskonałe warunki do odkrywania uroków cykladzkiej architektury, plażowania i uprawiania sportów. Wyspa trzecia co do wielkości na Cykladach, powierzchnia 162 km2.

 

  • MILOS - wyspa jest mniej znaną perełką Cyklad, której sławę zapewnił słynny posąg Wenus. Zjawiskowe plaże, klifowe wybrzeże i tradycyjne wioski rybackie z wykutymi w skale domami. Milos to także formacje wulkaniczne w niesamowitych kształtach i kolorach. Wyspa to 160 km2 greckiego raju.

Która podoba Wam się najbardziej ???